ZAPRASZAM

Stronę monitoruje stat24
Blog > Komentarze do wpisu
liść opadł

a więc, tak.

postaram się choć w skrócie napisać, co ta moja mała Talia-Konwalia ... (ja nie jestem Talia-Konwalia, jestem Talia Koziośka!) ... a więc, co ta Talia znów śmiesznego powiedziała :) a jest tego kilka sztuk na dzień ;)

*****

jedziemy autobusem. na początku pusto, Natalia siedzi obok mnie, na kolejnym przystanku dosiadają się ludzie, więc mówię do Talii:
- Talia, choć do mnie na kolana, popatrz, Pani tu stoi to sobie usiądzie...

N (patrzy na tę Panią i głośno mówi): ej! tu moja Mama siedzi, nie widziś?!

ja: Talia, nie krzycz...

N: psecieś nie ksicie, tylko mówie...

dojeżdżamy do przystanku...

Ja: Talia, koniec jazdy, wysiadamy...

N (głośno): Ludzie! wysiadamy! koniec jazdy!

*****

siedzimy w domu, Natalia patrzy się na mnie i mówi:

Ale mamo jesteś zakurzona...

Ja (oburzona): co najwyżej brudna!

(wcześniej dziwiła się, że mam zmarszczki na czole "ale MAmo maś ksiwą głowę", więc zabrzmiało to, jakbym była dinozaurem ;) )

*****

Talia pluje na podłogę, rozciera, pluje, rozciera... upominam ją:

-Talia, nie pluj na podłogę, bo cię postawię do kąta..

N (uradowana): do kąta?

ja: tak

N: to wieś cio, mamo? to ty tutaj napluj i idź do kąta!

:)

 

czwartek, 11 listopada 2010, ola3113